O wartości i tożsamości kobiet i nie tylko…

Posted on Posted in Lektury

…czyli recenzja książki “Ewa” Williama Paula Younga

Czytałem w życiu wiele książek i zdarzało się, że myślałem: “nic lepszego już nie przeczytam”. Ale zwykle się mylę i trafiam na coś wyjątkowego. Tak właśnie było z książką “Ewa” – czuję, że długo nie przeczytam nic równie niezwykłego.

William Paul Young to autor kultowe “Chaty”, która stała się światowym bestsellerem. Potrafi jak nikt inny poruszać trudne tematy ukazując je z nieoczekiwanej perspektywy i kwestionując status quo. Nie inaczej jest w kwestii “Ewy”.

Young zaczyna mocno – dziewczyna o imieniu Lilly, która jest ofiarą handlu żywym towarem, trafia na tajemniczą wyspę pod opiekę Jana Zbieracza. Na wyspie okazuje się, że Lilly jest kimś wyjątkowym, choć sama nie potrafi tego dostrzec. Jan wraz z grupą osób pomagających w rekonwalescencji Lilly wyruszają w podróż, która nie tylko odkrywa wyjątkową tożsamość Lilly, ale przy tym odkrywają prawdę o Początkach stworzenia, o miłości, relacjach, samotności i o wartości i tożsamości kobiet. Polecam nie tylko kobietom, w właściwie szczególnie facetom, żeby lepiej zrozumieli, do czego jesteśmy powołani jako mężowie, ojcowie, bracia czy wujkowie.

Książka jest bardzo wciągająca i ciężko się od niej oderwać. Pozostawia mnóstwo niezwykłych przemysleń i to co lubię – jest głęboka. To nie tylko ciekawa historia, to fascynująca podróż, w której na każdym kroku czai się niespodzianka i odkrycie.

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *