Bądź jak dziecko

Posted on Posted in Biblijnie, Ojcostwo

Wpis jest lekko długawy, ale warto dobrnąć do końca. Na koniec będziesz widział siebie w innym świetle więc skup uwagę i przeczytaj do końca.

Ewangelia Jana już w pierwszym rozdziale mówi, że Jezus dzięki swoim dokonaniom dał nam prawo, by stać się Bożymi dziećmi. Mateusz, Łukasz i Marek w swoich ewangeliach opisali sytuację, kiedy Jezus wbrew konwenansom i zniechęcaniu uczniów, przywołuje do siebie dzieci mówiąc:

Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, do takich jak one należy Królestwo niebieskie.

~ Mt 19:14 / Mk 10:14 / Łk 18:16

Już jakiś czas temu myślałem o tym, co to znaczy być – w kategoriach duchowych – dzieckiem i jako tato widzę to dziś z innej perspektywy niż kiedyś. Słyszałem wiele na ten temat i większość kaznodziejów mówiła, że kiedy Jezus mówił o tym, by stać się jak dziecko, oznacza to żeby stać się ufnym. Dziś myślę, że tak może mówić ktoś, kto nie ma dzieci i jest uboższy o wiedzę rodzica, który codziennie obserwuje jak jego szkraby wzrastają. To bardzo okrojona i w sumie płytka interpretacja. 

Wobec powyższego pozwoliłem sobie wgłębić się w to jakie są dzieci. Mam w domu trójkę takich słodkich osobników i pałam do nich gorącym uczuciem więc myślę, że coś tam o dzieciach wiem.

  • Dzieci się nie poddają.

Widziałem około 3,5 roku temu jak Sarcia stawiała pierwsze kroki. Mam nawet gdzieś nagranie jak pada na pupę, kiedy próbuje wstać. Uwierzcie mi – próbowała bez cienia zniechęcenia wstawać, chodzić, podnosić się tak długo, aż w końcu postawiła kilka pierwszych kroków.

Wiem, że każde zdrowe dziecko tak właśnie robi. Upada, wstaje i stara się lepiej utrzymywać równowagę.

Gdyby tak przenieść to na grunt duchowy – chyba jesteśmy czasem zbyt surowi dla siebie. Pamiętam jak zmagałem się w młodości z różnymi grzechami i złymi nawykami. Niektóre po nawróceniu zniknęły, jak ręką odjął, ale część tematów wymagała pracy. Uwierzcie, że starałem się wielokrotnie żyć właściwie i nie wychodziło. Czułem wtedy, że zawiodłem Boga, że jestem niegodny Jego uwagi.

Ale czy myślicie, że kiedy Sara upadała przy próbie chodzenia przeszło mi przez myśl: “Wydziedziczę ją, nie umie chodzić jakbym sobie tego życzył” – “Nie jest godna nazywać się moją córką” itp.? NIGDY! Byłem z niej dumny, cieszyła mnie każda próba, kibicowałem jej. Jestem przekonany, że nasz Ojciec w niebie wielokrotnie bardziej nam kibicuje – miał dla mnie wiele wyrozumiałości i współczucia. Pewnego dnia zrozumiałem, jak trzymać równowagę, ale to temat na kiedy indziej.

Istotne jest to – jesteś Bożym dzieckiem? – nie poddawaj się, rozwijaj się, brnij do przodu – nie zniechęcaj się wieloma próbami, zanim ujrzysz oczekiwany efekt. Te próby i wyzwania kształtują charakter i przygotowują cię na wzrost.

  • Dzieci są obdarzone prostą mądrością.

Pamiętam siebie jako dziecko – wszystkie problemy zdawały się proste do rozwiązania. Kiedy usłyszałem, że ludzie się rozwodzą, bo nie potrafią się dogadać i się kłócą, zapytałem: “a nie mogą się pogodzić?” Dla dzieci istnieją proste rozwiązania, to dorośli wolą rozwiązania łatwe.

To taka gra słów – czasem wiemy co należy robić, bo to proste – przeprosić, poprosić, podziękować, pamiętać, kochać… Ale łatwiej jest chować urazę, być zawziętym, mieć roszczenia, oczekiwać pamięci, chcieć być kochanym. Proste, często dla dorosłych nie jest łatwe. Inaczej dla dzieci. Jeśli powiesz dziecku, że po kłótni z przyjacielem powinno go przeprosić i mogą bawić się dalej, zobaczysz, że w mgnieniu oka znów dzieciaki oddadzą się zabawie w najlepsze.

  • Dzieci są przeznaczone do wzrostu

Każde dziecko ma jakieś marzenia. Przerastają one wielokrotnie możliwości tego młodego człowieka, ale mają olbrzymią wartość. Pamiętam film “W pogoni za szczęściem” z Willem Smithem. W pewnej scenie Chris Gardner (Smith) gra na boisku w koszykówkę ze swoim synem. Syn nie może trafić do kosza i ojciec w pewnym momencie mówi:

“Pewnie nie będziesz dobry w kosza. Ja nigdy nie byłem. Będziesz umiał robić wiele innych rzeczy, ale jeśli wdałeś się we mnie, w koszykówkę będziesz raczej przeciętny.”

W reakcji malec odrzuca piłkę i odchodzi smutny. Na szczęście ojciec zrozumiał, co zrobił. Podszedł do syna, objął go i powiedział:

“Niech nikt nigdy nie mówi Ci, że czegoś nie możesz. Ludzie mówią tak, bo sami czegoś nie potrafią. A Ty jeśli czegoś chcesz, to możesz to osiągnąć.”

Jako Boże dziecko powinieneś marzyć o wspaniałej przyszłości, która ma dla ciebie twój Niebiański Ojciec. On nigdy w ciebie nie wątpi.

“Jeśli tedy wy, będąc złymi, potraficie dawać dobre dary dzieciom swoim, o ileż więcej Ojciec wasz, który jest w niebie, da dobre rzeczy tym, którzy go proszą.”

~ Mt 7:11 (BW)

Masz prawo i przywilej bycia Bożym dzieckiem. To nie tylko teologiczna nowinka, to sposób życia z perspektywy Bożego Królestwa. Kto dziedziczy tron po Królu? Czy nie Jego dzieci? Rozumienie, że Boże Królestwo to TWÓJ DOM, Twoja ojczyzna, a Twój Ojciec to Król zmienia wszystko. Ugruntuj się w tym.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *